sobota, 31 stycznia 2015

część 4

(Magda zaczęła przeszukiwać jedyna szafkę która była w pokoju w poszukiwaniu jakies rzeczy którą mogła by na chwile zając czymś)
(nagle drzwi się otworzyły) - to jak chcesz coś do jedzenia? (Magda uśmiechnęła się) - hmm... poproszę sałatkę frutti di mare i do tego jakieś wino najlepiej z 1889
- ha ha ha śmieszne
- wiem hahaha (Magda podeszła bliżej) - ej masz coś? Nie wiem cokolwiek czym mogła bym się zająć ?
- kartki, długopis, ewentualnie jakąś denną książkę
- Chyba wezmę denna książkę
Ej wql jak masz na imię ? (myśli Magdy- Magda kurwa co ty robisz przecież on cie porwał ) - nie mogę ci tego powiedzieć
- Haha a co to jakieś tajne akta ?
(Magda mówiła lekceważąco) Czy podajesz się jako X - wielki , tajemniczy i potężny
(wystawiła rękę)
Jestem Magda. Pochodzę z Polski ale tym czasowo mieszkam tutaj w UK. A ty?
- naprawdę choćbym nie wiem jak chciał to nie mogę ci powiedzieć
- Nikt nas nie słyszy. Chyba ze masz aż takie wpieniające imię haha. Mam tak trzymać ta rękę czy ja uściskasz co ?
- Kapitan Fantastyczny Szybszy Od Supermana Spidermana Batmana Wolverine'a Hulka I Flasha Razem
(Uścisnął jej rękę)
- HAHAHA Tak uwierzę ci
( zaśmiał się cicho ale szybko spoważniał) - Taki fantastyczny ze nie potrafił zamknąć drzwi haha
(Chłopak zrobił zdziwioną a zarazem pytającą mine)
(Magda trąciła go w ramie) - No sorki to był żart. Nie wyszedł trochę ale zawsze coś nie
(jeep podjechał pod dom)
- nie było mnie tutaj
(szybko wyszedł i zamknął drzwi)
- Jasne
(Magda usiadła na łóżku) - i jak tam nasza ślicznotka?
- nie wiem nie byłem tam
- no ja myślę
( Magda podeszła do drzwi i słuchała )
- czyż byś miał już naszykowaną gatkę że znów cie zawiodłem?
- możliwe że jeszcze ją wykorzystam
- a jak tam z Paulinką?
- aaa.. ci powiem że nie tak jak bym chciał, ale wymyśli się inny sposób
- pfff...
- a co może sam byś to lepiej zrobił?
- na pewno szybciej
- dobra zamknij sie już bo oberwiesz
- chyba sie nie boje
- Mówiłeś coś?
- nie już nic (ciszej)
(Magda czuła, że jest fajny , jakoś tak .. podobał jej sie .. jako facet oczywscie )
- czas zobaczyć co tam u naszej ślicznotki
(szedł w stronę drzwi)
(Magda znowu szybko usiadła na łóżku, oparła się udając ze jej wygodnie )
(drzwi się otworzyły)
(Magda była zestresowana)
- jak sie miewa nasza ślicznotka? (kpiąco)
(spuściła wzrok i odpowiedziała cichym głosem
- Dobrze
- dzisiaj sobie porozmawiamy troszke
Co ty na to?
(Magda zaczęła się lekko trząść)
- Czego ode mnie chcesz ?
(łzy zaczęły napływać jej do oczu)
- oj lala nie płacz
(złapał ją za brodę, co sprawiło że jeszcze bardziej chciało jej się płakać)
- powiedz mi co widziałaś wtedy na imprezie?
- Duzo rzeczy. Miedzy innymi to jak moja koleznka lizała sie ze swoim chłopakiem w łazience w ktorej chciałam zrobic siku
- Kurwa wiesz o co mi chodzi (rozzłoszczonym głosem)
- Nic nie widziałam
(zaczęła płakać)
Poważnie
- kłamiesz!
- Widziałam tylko tego z niebieskimi oczami i drzwi, ale nic co było za nimi. Przysięgam !
(niebieskooki stanął w drzwiach)
(Magda poczuła się troszkę lepiej)
- coś nie do końca ci wierze
- Naprawdę
(zadzwonił telefon w jego kieszeni)
- ta to ma wyczucie czasu (zdenerwowany)
(odebrał)
- no hej kochanie (miłym i słodkim głosem)
bardzo się za tobą stęskniłem Paulinko
(minął blondyna i wyszedł z pokoju)
(Magda spojrzała na blondyna, w jego oczach widać było smutek)
(przez łzy powiedziała błagalnym głosem)
- Ratuj mnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz