poniedziałek, 5 stycznia 2015

część 1

(Magda zadzwoniła do Pauliny przed wyjściem do szkoły , ponieważ zapomniała jej powiedzieć o jednej rzeczy)
- co tam miśka?
- Ej mała wlasnie sorki za tak wcześnie ale zapomniałam ci powiedzieć ze Mia dzisiaj urządza przyjęcie w tym klubie obok dużego mostu i nas zapraszala
Idziemy po lekcjach po ciuchy? 
- szybko mi o tym mówisz
- Haha wiem sorki ale miałam wczoraj dużo lekcji na głowie i mi wyleciało
( zakładając pospiesznie buty )
To co ?
- no oki możemy iśc
- Super to wpadne dzisiaj do cb pod szkole i SKOCZYMY do galerii. Czekaj , JUZ IDĘ MAMO , dobra muszę kończyć do zobaczenia
- papatki
*15:10*
( Magda podjechała swoim małym białym autkiem pod Pauliny szkole )
- * sms do Pauliny* Hejka jestem wychodź
- *sms do Magdy* już lece
(po chwili Paulina przybiegła i szybko wsiadła do auta)
(Magda włączyła swoją ulubioną płyte i zaczęła nucić )
-  Siemka (przytuliły sie na powitanie) - hejka
- Opuszczamy dach ? Tata wreszcie naprawił !
- no ba że tak. Moja fryzura nie bedzie sie miała zbyt dobrze no ale trudno
(Magda opuściła dach auta) - O jak fajnie chłodno Dobra kurs galeria
(Magda zaczęła śpiewać na głos piosenkę)
- Śpiewaj ze mną (Paulina pisała coś na telefonie) 
- Haloooooo Z kim to sie pisze co? (Szturchnęła Pauline w ramie) 
- pamiętasz tego gościa co go ostatnio w galerii obczajałyśmy ?
okazało sie że chodzi do mojej szkoły
- Ooo No proszę Jak ma na imię ? - Dave i jest strasznie miły
- Starszy ? - ej nie wiem - Hahaha cała Paula ( Magda skręciła gwałtownie na parking podziemny bo jak zwykle go przeoczyła) - Hahaha cała Madzia - Ha ha ha Mogli go lepiej oznakować nie moja wina
Lepiej szukaj miejsca dla naszej białej strzały
- Tam masz miejsce ślepoto (wskazała Magdzie wolne miejsce)
- Oki (Magda wjechała na miejsce parkingowe bez problemu)
- Dobra chodź
*2 godziny później w domu Magdy dziewczyny przymierzają kupione ubrania* - Ja idę w tym



















- fajnie, a ja idę w tym

Oks Dobra czas robić włosy mała mamy godzinie
(Magda podłączyła prostownice) (Weszła mama Magdy) - hej dziewczynki do kogo idziecie - do Mii mamo koleżanka z przeciwnej klasy
- a gdzie to będzie? - u niej w domu - a odwieźć was ? - nie nie trzeba - Okej jak chcesz (wyszła)
(Magda wyciągnęła wszystkie kosmetyki) - Bierz co chcesz - ooo to jest to co tygryski lubią najbardziej *30 minut później* - Ej Paula szybko !!! Zaraz się spóźnimy
- Już idę chwilka daj mi minutkę (Paulina jeszcze raz przejrzała się w lustrze i poszła do Magdy) - Dobra wychodzimy paaa mamo !! - DZWON CO GODZINĘ! - ok ok (wyszły i wsiadły do auta) - No to mów jak tam Dave (Magda odpaliła auto wyjechała z parkingu i jechała w stronę klubu) - Jaki jest. ? Piszesz z nim czy coś jeszcze ?
- Tez ma być na tej imprezie - No dobra ale jaki jest ?
- Miły, zabawny, a te jego oczy - Mm to fajnie
Dobra jesteśmy *2 godziny później w klubie* ( Magda przechodziła z jednego piętra na drugie szukając Pauliny , schodząc ze schodów przechodziła obok pokoju z uchylonymi drzwiami usłyszała kilka różnych męskich głosów kiedy była na przeciwko spojrzała w tamta stronę a pewien blondyn i brunet spiorunowali ją wzorkiem wiec poszła dalej przypomniała sobie o dzwonieniu do mamy gdy wybierała numer usłyszała trzaśnięcie drzwiami tamtego pokoju) - Hej mamuś - Hej córcia żyjesz? - tak tak spokojnie niebawem wrócę nie martw się. Mamo muszę kończyć papa
- ok baw się dobrze papa - papa (Katy zaczepiła Magdę)
- Ej Maggie dasz mi ten lakier o którym mówiłas ? - tak mam w aucie zaraz ci przyniosę
(Magda wyszła z klubu, szła w strone samochodu, zastanawiała sie nad Paula nad Davem i tym czemu Mia specjalnie założyła taka sama sukienkę jak Cattelyn, kiedy chciała otworzyć auto czuła że ktoś za nią idzie, był to brunet, szedł coraz szybciej, widać było że nie ma dobrych zamiarów, Magda ominęła auto pośpiechem, zaczęła biec niestety wysokie buty były lekką przeszkodą, obróciła sie żeby zobaczyć czy ten brunet dalej ją śledzi i w tym momencie wpadła na jakiegoś mężczyzne) - Ojej przepraszam
(mężczyzna złapał Magdę i zakrył jej buzie ręką,po czym zawiązał tak że nie mogła nicpowiedziec próbowała krzyczeć,wyrwać sie ale jej starania na nic sie nie zdały, brunet powoli sie do niej zbliżał, do oczu zaczęły napływać jej łzy, próbowała machać nogami, bezskutecznie - Spokojnie nic ci nie zrobimy (powiedział brunet) (momentalnie trach sparaliżował Magde, brunet złapał ją za brodę) - Chyba...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz