część 3
- Hej kochanie
Kiedy wracasz?
- Zostaje dzisiaj na noc u Kendall nie martw sie jutro będę
(głos Magdy był strasznie roztrzęsiony)
- Coś się stało?
- Nie... nic
- Dobrze w takim razie miłego nocowania
- Dzięki, śpij dobrze, bardzo cie kocham, pamiętaj o tym
- Ja ciebie tez słońce
(rozłączyła się i spojrzała na Dave'a)
- P-p-prosze
(Uśmiechnął sie ale nie przyjaźnie, Magda podała mu telefon, źle czuła sie przy nim w swoim stroju)
(Dave wziął od Magdy telefon i kierował się do wyjścia)
- Ej ! Prze-przepraszam ale...
(Dave spojrzał na nią wzrokiem zabójcy)
- J - j-j-juz n-n-nic do-do-dobranoc
(Wyszedł, Magda położyła się na łóżku i usnęła z wycieńczenia)
(Obudziła ją głośna rozmowa)
- przypilnuj jej ja mam coś do załatwienia
- dlaczego to zawsze ja muszę zostawać?
- bo do niczego innego się nie nadajesz, nawet drzwi za sobą nie potrafisz zamknąć
(Magda usiadła z zaciekawieniem na łóżku)
- no zajebiscie teraz będziesz mi to wytykał do końca życia
- przez twój błąd cierpią ludzie, ona i jej rodzina
- DAVE KURWA PRZESTAŃ
(Uniosła brwi ku zdziwieniu, gdzieś już słyszała to imię)
- nie będziesz mi mówił co mam robić, jesteś zwykłym gówniarzem
- przestań się wywyższać, siedzimy w tym razem
- Ale ty wszystko komplikujesz
(Magda poznała po głosie że to ten z kolczykiem i niebieskimi oczami, nie wiedząc czemu, ucieszyła się że będzie siedzieć z nim)
- chyba miałeś gdzieś jechać
- no tak jeszcze się spóźnienie na spotkanie z naszym celem
(Magda zaczęła się zastanawiać o kogo chodzi)
- i oczywiście ty idziesz na spotkanie z Paulina
- dobra skończ już
(trzaśnięcie drzwiami, Myśli Magdy: "Boże Dave , Paulina" "nie to nie może ...TO NIE MOŻE BYĆ TO CI JA MYŚLĘ")
(usłyszała otwierające się drzwi, uśmiechnęła się tak jak tylko mogła, z dziwnych powodów lubiła tego gościa, chociaż go nie znała)
- Cześć
- Witaj
(odpowiedział oschle)
- Chcesz coś do jedzenia?
(uśmiech Magdy natychmiast zgasł)
- Nie dzięki nie jestem głodna
(spojrzała na podłogę ze smutną miną, tak naprawdę była bardzo głodna ale nie chciała być sama)
- Jak mój przyjaciel wróci zaczniemy rozmowę z tobą
(powiedział bez przekonania)
(Spojrzeli na siebie w tym samym momencie, w jego oczach widać było smutek,Magda wstała)
- Hej, co się stało ?
(Odkrząknął i wyprostował się)
- Nic się nie stało
Chyba muszę już iść
- Nie proszę!
Nie zostawiaj mnie samej
(zatrzymał się przy drzwiach, Magda spuściła głowę i usiadła na łóżku)
- Po co ci towarzystwo takiego wstrętnego i nieczułego człowieka jak ja?
- Nie znam cie ale lepsze to niż nic.Wydajesz się być miły, chociaż mnie uprowadziłeś
Usiądź ze mną proszę
- Nie powinniśmy rozmawiać Dave... Znaczy mój przyjaciel zabronił mi rozmów z tobą
- Nie gryzę
(usiadł na podłodze przy drzwiach)
- Jak on się dowie to będę miał przerąbane
- Ja już mam, wiec czemu ty masz nie mieć?
Co się stało ?
(Usiadła obok niego na podłodze, odsunął się kawałek)
- nic
- nie bój się mnie
(przysunęła się)
- nie powinniśmy rozmawiać
(Magda nie była pewna czy do końca postradała zmysły ponieważ ten koleś ,ją porwał ,lecz za wszelka cenę potrzebowała czyjegoś towarzystwa)
- Powinniśmy, bo coś cię dręczy
- to.... nic ważnego
- No mów
- chyba już pójdę
(wstał)
- NIE!!
(pociągnęła go)
- porwałem cie a mimo to ty chcesz żebym dotrzymywał ci towarzystwa?
(był zdziwiony)
- Tak
(Magda sama była zdziwiona tą odpowiedzią)
- na pewno?
- Własnie tak i to jest dziwne, że ty mnie porwałeś, a ja uważam, że jesteś nawet fajny chociaż cie nie znam i to dziwne, jak w jeden głupi wieczór może się stać tyle rzeczy i jeszcze to jest dziwne, ze za wszelka cenę chce mieć w tobie sprzymierzeńca
- nie powinnaś tak do tego podchodzić
- W sumie jak mnie zabijecie to świat będzie o jedna osobę normalniejszy
Myślisz ze nie wiem?
(wstał i wyszedł dość szybko)
- CZEMU MNIE ZOSTAWIASZ?
BOISZ SIĘ TEGO GOŚCIA?
POZWOLISZ MU ŻEBY TOBĄ POMIATAŁ JAK JAKAŚ RZECZĄ ?
JESTEŚ WOLNYM CZŁOWIEKIEM
- to nie jest tak jak ci się wydaje
(zamknął drzwi)
- no i super...Zostałam sama. Sama jak palec. Tak pewnie bawię się świetnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz